wtorek, 30 sierpnia 2011

Mówienie

Hani opornie idzie mówienie takie jak każdy sobie wyobraża. Nie mówi za często mama, tata, baba. Ostatnim hitem jest nazwanie auta - brrrrrrrr oczywiście ze ślinieniem. Mama woła w dwóch przypadkach - gdy jest źle i gdy robi bańki ze śliny. A często mówi coś po hanusiowemu i dobrze jej z tym :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz